Zaniedbałam to dziecko, które i tak cienko przędzie - no bo w sumie niewiele tu jeszcze jest. Lepiej sobie radzi fanpage na FB, o wiele lepiej.
No ale, do rzeczy. Mam termin operacji kolana 26.08. Kolana - o ironio- uginają się, trzęsę czterema literami, jakby były z waty i mamroczę zaklęcia, by dali mi znieczulenie ogólne, bo prędzej ucieknę, niż pozwolę wsadzić sobie igłę w kręgosłup. Siema, siema. Nie pobawimy się razem.
Za tydzień wesele szanownego brata. Bawię się miksturami dzisiaj. Koktajl oczyszczający jelita - przepis umieszczę poniżej.
Generalnie rzecz biorąc - przysiad z unoszeniem sztangi z rwania nadwyrężył mi kolana...Tak to jest, gdy trener nie słucha i ma w dupie, co się do niego mówi. Dostaję po łapkach za ten romans - szkoda, że to nie przez to,że nie radzę sobie ja, a z racji tego, że chyba on sobie nie radzi. Nevermind.
Ponadto, wzięłam i się odwodniłam - nie wiem, jakim cudem, bo cały czas uzupełniam płyny. o.O Chyba, że to jest JESZCZE(?!) za mało...no nic, ziemniaki zjedzone, banan wszamany, elektrolity i inne bzdety uzupełnione za pomocą aptecznych specyfików. Działam, będę działać, bo reszta zależy od głowy.
A teraz przepis na koktajl oczyszczający jelita.
Źródło moje rzecz jasna: Pro Fit Body
szklanka kefiru
banan
50g jabłka
3 suszone śliwki
1/2 kiwi
łyżka płatków owsianych
Żadnej filozofii, bo wystarczy wszystko razem zmiksować.
Polecam raczej pić to w dzień wolny albo na wieczór, bo jak się
okazuje - nawet trzymający zdrową dietę mogą dość mocno - że tak to ujmę - zareagować.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz